Malarstwo

Nastały trudne czasy dla malarstwa. Rywalizacja z postaciami wizualnego języka współczesności jest jak próba ognia. Próbą wody jest coraz powszechniejsze lekceważenie i brak zainteresowania tego rodzaju formą przez samych artystów. Dzisiejsze malarstwo, świadome bezpowrotnej utraty rangi w dziedzinie sztuki, oczyszcza swą formę z elementów, które media nowsze wyrażają w bardziej przekonującej postaci.

W trudnej sytuacji jest pokolenie młodych. Pokolenie ery informacji, reklamy i nowych mediów rzadziej realizuje swe pomysły na polu malarstwa klasycznego. Inspiracje czerpiąc z pop kultury i doświadczania w niej siebie, za możliwość wyrażenia się, często świadomie bądź w wyniku ograniczeń, płaci cenę utraty własnego języka. Cena ta jest tym większa, im trudniej jest dotrzeć do odbiorcy. Chyba że dzieło sztuki nie chce być komunikatem. Chyba że artysta w ogóle nie mówi do odbiorcy i nie wie, że odbiorca istnieje. Chyba że sztuka nie służy zrozumieniu a dzieło jest obszarem poszukiwania, poprzez które zachodzi styczność kreatywności twórcy i odbiorcy, a cały proces polega na odkrywaniu, współkreowaniu przekazu dzięki inspiracji ze strony dzieła. Sens istnieje jedynie w procesie interpretacji i krytyki, i umiera wraz z nim.

Mariusz Kasjaniuk

biala-twarz